--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nadawca: Louis
Odbiorca: Cassie
Bądź gotowa na 14 ;)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Spojrzałam na zegarek 13:30, mam pół godziny by się przygotować. Poszłam więc do łazienki i uczesałam włosy w luźnego koka, przejrzałam się w lustrze i stwierdziłam że dobrze wyglądam więc nie muszę się przebierać. Nie wiedząc co robić przez ostatnie 20 minut, położyłam się na łóżku i weszłam w aplikację Vine na moim telefonie i zaczęłam oglądać filmiki. Te 20 minut minęły naprawdę szybko ponieważ chwilę później usłyszałam klakson samochodu Louisa, wyszłam z aplikacji blokując telefon i włożyłam go do kieszeni. Napisałam szybką notkę do mamy że wychodzę i nie wiem kiedy wrócę. Moja siostra wyszła z mamą. Kolejny raz usłyszałam dźwięk klaksonu, jeny jacy ci faceci są niecierpliwi, zaśmiałam się. Ubrałam buty i wzięłam kluczyki od domu i wyszłam z domu, szybko zakluczyłam drzwi i skierowałam się do samochodu gdzie siedział Louis.
- Hej - przywitał mnie i pochylił się by mnie pocałować.
- Hej - odpowiedziałam gdy już się ode mnie oderwał. Zapięłam pasy,` a Louis uruchomił silnik i odjechał z pod mojego domu. Otworzyłam okno, oparłam głowę o zagłówek i zamknęłam oczy a wiatr wiał w moją twarz chłodząc mnie. Po jakiś 20 minutach jazdy byliśmy na miejscu, więc wyszłam z samochodu i rozejrzałam się. Wydaję mi się że już kiedyś tu byłam, Louis splątał nasze palce i poprowadził naprzód. Słyszałam muzykę i krzyki ale nadal nie mogłam sobie przypomnieć skąd kojarzę to miejsce. Gdy byliśmy już wystarczająco blisko zauważyłam wysoki znak na którym widniał napis "Park rozrywki" i już wiedziałam gdzie jestem. Pamiętam że jako mała dziewczynka zawsze ciągnęłam i błagałam mamę by mnie tu przywiozła. Jak ja dawno tu nie byłam, ale skąd Louis wiedział że lubię takie miejsca? Już miałam zapytać, ale akurat doszliśmy do kasy.
- Dwa bilety proszę. - powiedział Louis do faceta w budce, a ten podał mu bilety i otworzył bramkę. Najlepsze że to wszystko w tym parku jest za darmo i możesz grać i jeździć na kolejkach ile tylko chcesz. W środku aż tryskałam ze szczęścia i miałam szeroki uśmiech na ustach.
- Zgaduję że lubisz parki rozrywki? - gdy usłyszałam jego głos strzeliłam buraka i przegryzłam wargę kiwając głową.
- Tak, kocham.
- Ja też. - na tą odpowiedź trochę mi ulżyło że nie tylko ja kocham takie parki.
- To gdzie najpierw idziemy? - zapytałam Louisa jak małe dziecko na co się zaśmiał.
- A na co masz ochotę skarbie? - zapytał a ja wystrzeliłam jak z armaty w stronę mojej ulubionej kolejki.
Jeździliśmy chyba już na wszystkim i się trochę zmęczyłam, więc usiedliśmy na ławce by odpocząć chwilę i zabrać się za resztę.
- Chcę wygrać dla ciebie dużego białego misia. - oznajmił Lou.
- Okej. - uśmiechnęłam się i podeszliśmy do stoiska z misiami. Louis odebrał 3 piłeczki od faceta i zaczął rzucać, ale coś mu nie wychodziło bo trafiał obok w jakąś puszkę którą wygrał na co się zaśmiałam.
- Nie chcę puszki tylko misia. - powiedziałam i skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej.
- Kurde myślałem że będzie to łatwiejsze. - wziął kolejną porcję piłek i to samo. Potem kolejną i kolejną. Po jakieś godzinie udało mu się zdobyć wymarzonego dużego misia dla mnie.- Jest nareszcie! - wykrzyczał na cały park i wszyscy spojrzeli się w naszą stronę a ja spaliłam rumieńca. - Proszę to dla ciebie kochanie. - dodał i podarował mi go, wzięłam go i pocałowałam namiętnie, Chwilę później usłyszałam klaskanie, więc oderwałam się i przytuliłam się do niego by schować rumieniec.
- Kocham cię.
- Ja ciebie też kocham.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka, tak wiem bardzo długo minęło od poprzedniego postu, ale trudno nie moja wina :( No ale jest epilog nareszcie! Inaczej wyobrażałam sobie tego bloga, ale trudno jest jak jest i nie mogę tego zmienić. Dziękuję że byliście ze mną podczas tego bloga i byliście cierpliwi czekając na kolejne rozdziały oraz dziękuję za wszystkie komentarze. Dziękuję za wszystko i życzę weny wszystkim którzy piszą swoje blogi. A to co ma być dalej to już zostawiam wam i waszej wyobraźni :D

